Karta członkowska została sprzedana, ale klienci nie przychodzą: jak zbudować system umożliwiający zwiększenie frekwencji w salonie, zużycia lekcji i wzrostu liczby przedłużonych abonamentów

许愿牛科技 Wyświetlenia 66

Salony fitness, szkoły szkoleń oraz gabinety kosmetyczne korzystające z modelu przedpłaty często borykają się z problemem spadku frekwencji po wydaniu kart, chaosu w prowadzeniu rachunków dotyczących zużycia lekcji oraz konieczności „bombardowania” klientów telefonami w celu przekonania ich do przedłużenia abonamentu. Niniejszy artykuł przedstawia trzy kluczowe wskaźniki: współczynnik frekwencji w salonie, wskaźnik zużycia lekcji oraz liczbę „zaspokojonych” członków;

Sprzedaż kart była bardzo żywa, ale już w drugim miesiącu zamarła.

Siłownia, sala tańca, salon kosmetyczny i placówka szkoląca dzieci — modele biznesowe te są do siebie bardzo podobne: najpierw pobiera się zaliczkę, obiecując usługi na określony okres. Prowadzący często nie przejmują się tym, że sprzedają karty, lecz tym, co dzieje się w drugim miesiącu po sprzedaży — klientów w sklepie jest coraz mniej, a liczba pozostających w kartach minut rośnie; gdy nadchodzi sezon na przedłużanie abonamentów, pozostaje tylko polegać na tym, że pracownicy telefonicznie kontaktują się z klientami, przy czym ich ton coraz bardziej przypomina nagabywanie długów.

Co jeszcze bardziej kłopotliwe, to niezgodność w księgach: niektórzy twierdzą, że już wykorzystali wszystkie dziesięć sesji, choć na ich kartach widnieje nadal zapis o pozostałych; inni przychodzą z dziećmi na lekcje, a okazuje się, że w popularnych godzinach nigdy nie można umówić się na zajęcia; recepcja ręcznie odnotowuje liczby spotkań, ale często popełnia błędy lub pomija wpisy. Pod koniec miesiąca, gdy porównuje się te dane z rachunkami kasowymi, nikt nie potrafi wyjaśnić, skąd pochodzą braki. Krytyczne opinie na temat modelu płatności zaliczkowych najczęściej wynikają nie z niedostatecznej jakości usług, ale z niejasnych zapisów transakcji i sprzecznych wersji stron.

Karta członkowska została sprzedana, ale klienci nie przychodzą: jak zbudować system umożliwiający zwiększenie frekwencji w salonie, zużycia lekcji i wzrostu liczby przedłużonych abonamentów

Najpierw dokładnie oblicz trzy liczby

Czy biznes członka jest zdrowy, wystarczy spojrzeć na trzy liczby, a większość sklepów nie ma żadnej z nich w pełni precyzyjnie określonej:

  • Wskaźnik odwiedzin w sklepie: Odsetek członków uprawnionych do zakupów, którzy faktycznie odwiedzili sklep w tym tygodniu. Ten wskaźnik jest niższy niż 40%, a problem tkwi już w tempie obsługi, a nie w dziale sprzedaży.
  • Wskaźnik zużycia kursów: Liczba zużytych licencji podzielona przez liczbę aktywowanych kart. W przypadku sklepów, w których ten wskaźnik jest niższy niż 50%, płynność pieniężna jest pozorną, utrzymywaną dzięki zaliczkom; ryzyko zwrotów środków stale narasta.
  • Liczba zasypianych członków: Liczba osób, które przez cztery kolejne tygodnie nie odwiedziły sklepu, a w karcie mają jeszcze pozostające zapisy. Ta grupa nie podlega żadnym działaniom; stanowi ona listę osób, które otrzymają zwrot w następnym kwartale.

W trybie ręcznego prowadzenia ewidencji te trzy wartości albo nie da się obliczyć, albo gdy już je obliczy się, są już z poprzedniego miesiąca. Kiedy szef widzi dane, okno interwencji już dawno zostało zamknięte.

Model danych: cykl życia jednej karty

Kluczem projektowania systemu jest traktowanie „karty” jako żywej zapisu, a nie jako statycznej linii w tabeli. Cztery warstwy danych – profile członków, umowy dotyczące kart, historię wydatków oraz zapisy rezerwacji – muszą być ze sobą powiązane: sprzedaż karty generuje umowę i rachunek za liczba użyć; po zalogowaniu w sklepie następuje rozliczenie; brak obecności rozpatruje się zgodnie z ustalonymi zasadami, a zwroty są automatycznie rozliczane na podstawie pozostałej liczby użyć. Każda zmiana zostaje dokładnie zapisana – kto dokonał rozliczenia, o której godzinie i w którym sklepie; w razie sporów wystarczy sprawdzić historię transakcji, bez konieczności opierania się na wspomnieniach czy porównywania zeznań.

W ramach roli należy wprowadzić podział: recepcja zajmuje się wyłącznie rejestracją, weryfikacją i obsługą kasową; trenerzy i obsługa obsługiwanego klienta widzą tylko swoje plany zajęć oraz listy uczniów; kierownik sklepu ma dostęp do wskaźników frekwencji, zużycia lekcji oraz listy „uśpionych” klientów; właściciel zaś przegląda porównania między sklepami oraz analizę przepływu środków. Uprawnienia powinny być przydzielane zgodnie z rolą, a nie tak, aby wszyscy korzystali z jednego systemu kasowego, każdy patrząc na swoje dane.

Karta członkowska została sprzedana, ale klienci nie przychodzą: jak zbudować system umożliwiający zwiększenie frekwencji w salonie, zużycia lekcji i wzrostu liczby przedłużonych abonamentów

Jak zaprojektować proces?

Rezerwacja i rejestracja na miejscu stanowią wejście do całego procesu, a jednocześnie są najłatwiejszym punktem, który może zostać naruszony. W aplikacji mobilnej członkowie sami mogą rezerwować zajęcia, dokonywać zmian lub anulować je; zasady są jasno określone: w ciągu dwóch godzin przed rozpoczęciem zajęć nie można ich anulować, a za niestawienie się do zajęć zostaje zapisany jeden przewinienie, które wprowadzane jest do historii kredytowej. Po przybyciu do sali treningowej wystarczy zeskanować kod QR, aby zarejestrować się; system automatycznie potwierdza wykonanie sesji i przesyła trenerom listę obecnych uczestników danego dnia. Dopiero gdy ten etap zostanie solidnie zrealizowany, dane dotyczące frekwencji w sali i zużycia lekcji będą rzeczywiste i wiarygodne.

Działania interwencyjne powinny być wyzwalane przez system i nie mogą zależeć od samodzielnej inicjatywy pracowników sklepu. Jeśli klient przez dwa tygodnie z rzędu nie odwiedził sklepu, automatycznie trafia do kolejki przypomnień, a następnie otrzymuje różne działania w zależności od przyczyny „uśpienia”: jeśli nie udało się go umówić, wysyła się propozycję koordynacji terminu; gdy zainteresowanie spadło, przesyła się treści podnoszące zaangażowanie; a gdy pakiet lekcji zbliża się do daty wygaśnięcia, przesyła się informacje o możliwości przedłużenia. Każda interwencja musi zostać potwierdzona – brak efektu i całkowite zaniedbanie są dwoma zupełnie różnymi problemami; jeśli je ze sobą mieszać, nigdy nie uda się znaleźć przyczyny.

Najczęstsze pułapki podczas rozwoju

Po pierwszeKonta transakcyjne muszą być prowadzone jako rachunki bieżące., nie zapisuj tylko jednego pola z resztą. Salda zawsze powinny być równe początkowej liczbie operacji plus sumie transakcji; wszelkie ręczne korekty muszą podlegać procedurze aprobaty i zostawać zapisane w historii, inaczej po trzech miesiącach znów będziemy mieli zamazaną księgę. Po drugieZintegrowano z rozliczeniem kasowym: Sprzedaż kart, odbiór płatności, zwroty i przekazywanie kart są wszystkie wprowadzane do jednego widoku środków; różnice wyceniane są natychmiast podczas zamknięcia kasowego danego dnia, a nie dopiero pod koniec miesiąca. Po trzeciePrzypisywanie danych do wielu sklepów: Zasady dotyczące członkostwa oraz zakupów w sklepie głównym i sklepach sieciowych powinny zostać ustalone przed uruchomieniem systemu; wprowadzanie zasad po fakcie nieuchronnie doprowadzi do sporów między sklepami.

Ocena opiera się na wynikach: po dwóch miesiącach od wdrożenia, czy wzrosła frekwencja w salonach oraz wskaźnik zużycia lekcji; czy różnice w końcowym rozliczeniu zostały zredukowane do zera; czy czas poświęcany przez recepcję na „przeglądanie notatek i sprawdzanie liczby wizyt” zbliżył się do zera. Wskaźnik prolongacji zwykle odbija się z opóźnieniem jednego lub dwóch miesięcy, ale kierunek zmian jest wiarygodny.

Karta członkowska została sprzedana, ale klienci nie przychodzą: jak zbudować system umożliwiający zwiększenie frekwencji w salonie, zużycia lekcji i wzrostu liczby przedłużonych abonamentów

Dane pokazane pracownikom są ważniejsze niż te pokazane szefowi.

Wiele systemów członkowskich tworzy tablicę kontrolną wyłącznie dla szefa, co jest błędem w kierunku. Tym, którzy faktycznie codziennie muszą pracować na podstawie danych, są trenerzy i pracownicy obsługi: kto znajduje się dziś na liście, komu pozostało jeszcze trzy sesje w pakiecie lekcji i należy przypomnieć o przedłużeniu abonamentu, który z kursantów nie pojawił się przez dwa tygodnie z rzędu i wymaga rozmowy – te informacje powinny być automatycznie przekazywane na ich pulpit pracy, a nie czekać, aż sami przejrzą raporty w tle. Przekazanie ostrzeżenia o ryzyku utraty aktywności bezpośrednio do listy zadań pracownika obsługi, połączone z oceną wyników, sprawi, że takie działania zostaną faktycznie podjęte.

Innym łatwym do zignorowania elementem jestPierwsze doświadczenie w sklepie. Dane wskazują, że członkowie, którzy w ciągu siedmiu dni od wydania karty nie dokonali drugiej wizyty w salonie, mają ostateczny wskaźnik zużycia lekcji znacznie niższy niż średnia. Dlatego pierwsze aktywowanie karty nowego członka powinno uruchamiać odrębny proces: jeśli w ciągu siedmiu dni nie nastąpi druga wizyta, automatycznie przypomina się instruktorowi, aby podjął dalsze działanie, organizując jedną lekcję próbę lub jedno badanie kondycji. Koszt tego działania jest praktycznie zerowy, a jednocześnie bezpośrednio determinuje dalszy los całej karty.

W kwestii zgodności przypominamy: dane kontaktowe członków i ich historie zakupów stanowią dane osobowe; częstotliwość wysyłanych wiadomości powinna być ograniczona, a możliwość wypisania się z listy musi być rzeczywista i skuteczna. Krótkoterminowy wzrost liczby odwiedzin w sklepie uzyskany dzięki intensywnej kampanii marketingowej doprowadza do wyczerpania zaufania klientów do marki – na papierze może to nie być widoczne, ale w opinii publicznej jest to doskonale zauważalne.

Kiedy rachunki są uporządkowane, dopiero można rozmawiać o dalszym finansowaniu działalności.

Istotą biznesu opartego na przedpłatach jest długoterminowe zobowiązanie do wykonania umowy pomiędzy sprzedawcą a klientem. Zadaniem systemu nie jest dodanie kilku funkcji marketingowych, ale zapisanie każdego wizyty w sklepie, każdego wydatku i każdej nadwyżki na rachunku w sposób jasno ujawniony dla obu stron. Dopiero gdy rachunki są przejrzyste, można odpowiednio dostosować tempo usług, przywrócić „zaspane” klientów i dopiero wtedy mówić o prowadzeniu biznesu poprzez regularne odnowienie abonamentów, a nie o jednorazowej akcji ratunkowej co roku.

Konsultacja online